niedziela, 4 grudnia 2011

leniwy poniedziałek

Pin It
w poniedziałek zawsze się spóźniam  ;_


Naleśniki - 1,5 szklanki mąki, 1 szklanka Muszynianki, 1 szklanka mleka, łyzka roztopionego masła, 2 jajka, szczypta soli.



to co kocham

Pin It


niedziela, 20 listopada 2011

muffin to żadna filozofia

Pin It
  Sekretem muffinów jest delikatne wymieszanie mokrych i suchych składników.

sprawdził się świetnie jako przepis podstawowy dla różnych wersji babeczek. 

składniki na 12 sztuk:
suche:2 szklanki mąki, 3 łyżeczki proszku do pieczenia, 0,5 łyżeczki soli, 3/4 szklanki cukru
mokre:1 jajko , 1 szklanka mleka, 1/4 szklanki oleju 
 + dodatki ulubione 

Mieszamy w osobnych naczyniach składniki mokre i suche a następnie delikatnie łączymy wszystko, tak, żeby nie była to jednolita masa tylko z grudkami. 
Do muffinowej formy wkładamy papilotki, wlewamy ciasto i pieczemy ok 25 minut w 200 st.



Moje propozycje dodatków:
maliny i biała czekolada (+ kropla esencji waniliowej do mokrych składników)
czekolada mleczna i gorzka (+kakao do składników suchych, na oko dla koloru)
pokruszone krówki i banan 

(dobrze jest wilgotne owoce włożyć do każdej foremki zalanej już ciastem żeby uniknąć rozmięknięcia papilotek)



lepienie pierogów jako sublimacja

Pin It
ruskie i buraczkowe, razowe -pycha!

Lepienie uszek z grzybami na Wigilię jest magiczne. Tym bardziej to czuję im jestem starsza i chyba zaczynam się robić sentymentalna. W domu moich rodziców nigdy nie było wyszukanych potraw ale zawsze kuchnia tętniąca życiem. Do tej pory odbywają się tam najbardziej zażarte dyskusje o polityce, miłości, planach na przyszłość, wyskokach, rozczarowaniach. Od kuchni zaczynają się burzliwe awantury - i kończą się w kuchni, przy kawie, której z ojcem wypijamy morze.

Wiem, że jestem szczęsciarą bo z rodzicami i siostrą mogę rozmawiać o wszystkim, przegadałam z nimi wiele godzin, właśnie w kuchni - może dlatego tak mnie tam teraz ciągnie. To miejsce w domu, w którym przepracowałam najważniejsze i najtrudniejsze chwile w życiu. Zresztą nie ma w tym nic oryginalnego, że kuchnia kojarzy się nam jakoś podświadomie z bezpieczeństwem, ciepłem, spokojem.
Chcę tylko przypomnieć wszystkim, którym to ostatnio umknęło jaka jest świetna!

Do pogadania, dla relaksu, refleksji, odreagowania, bez zbytnich przygotowań i kosztów idealnie nadają się ruskie pierogi w wersji mojej mamy(która jest artystką wszystko robi na oko i kompletnie nie martwi się kiedy coś nie wychodzi, tylko po prostu nazywa potrawę inaczej).

Najważniejsze w tym przepisie: idealna konsystencja ciasta, doskonały ser i ziemniaki. Potrawa jest bardzo tania więc warto zainwestować w najlepszej jakości składniki a w przypadku białego sera to naprawdę ma znaczenie!

RUSKIE PIEROGI_ GENIUSZ TKWI W PROSTOCIE


Potrzebne będzie: miejsce na bałagan, wałek do ciasta lub butelka po winie

CIASTO
Z mąki oraz ciepłej wody wyrabiamy ciasto metodą ugniatania rękami, aż do pożądanej konsystencji: ciasto musi się dobrze rozwałkować. ( ostanio korzystam z przepisu Liski na ciasto i jest rewelacyjne: 300 gr mąki/200 ml wody)

Kulę ciasta  - oprószoną mąką - odkładamy na bok w woreczku foliowym.

FARSZ: ugotowane ziemniaki i twaróg ( w stosunku 3:1), cebulka, pieprz sól
Ziemniaki obieramy, gotujemy w osolonej wodzie.
Cebulkę siekamy i wrzucamy na odrobinę gorącego oleju, lekko solimy, smażymy.
Ugotowane ziemniaki przepuszczamy przez praskę albo rozgniatamy mocno...
Łączymy z  twarogiem i cebulką, dodajemy sól do smaku i sporo pieprzu. Farsz mieszamy na masę, na tyle jednolitą żeby smak twarogu nie był później osobno wyczuwalny.

Ciasto wałkujemy na odpowiednią grubość - pamiętając, że trzeba jeszcze ładnie zlepić brzegi i że nie może być za cienkie bo rozpadnie się w gotowaniu. Wycinamy szklanką kółka , do każdego nakładamy sporo farszu i dokładnie sklejamy brzegami.

(surowe pierogi odkładamy na posypany mąką blat - jeśli produkcja przerosła nasze oczekiwania surowe pierogi można z powodzeniem zamrozić, mocno obsypane mąką, w foliowym woreczku)

Pierogi tak jak uszka, kluski, leniwe - gotujemy w niezbyt agresywnym wrzątku do momentu aż wypłyną na powierzchnię.Ruskie pysznie smakują z chrupiącym wędzonym podsmażonym boczkiem!

wtorek, 27 września 2011

sernik hedonistki

Pin It
W moim nowym domu nie ma piekarnika.
Bolesny ten fakt nie powstrzymał mnie jednak przed realizowaniem swojej kulinarnej pasji. Na pocieszenie kupiłam sobie Wypasioną Patelnię Grillową Szefa Kuchni ( foto już niedługo). Pogodziłam się jakoś ze strasznym faktem niemożności przygotowywania ukochanych quiche i tart( zawsze można spędzić weekend u siostry w piekarniku).
Ale żeby nie móc upiec ciasta?! Pieczenie ciasta jest atawistycznym odruchem i mechanizmem obronnym i jest absolutnie niezbędne kiedy przyjeżdżają goście albo kiedy pisze się magisterkę!

Kocham sernik prawdziwy, nie znoszę galaretowatego monstrum, które w cukierniach nazywają (bezczelnie!) sernikiem na zimno. Dla wszystkich, którzy rozumieją o czym mowa, poniżej sprawdzony przepis na sernik bez pieczenia, pyszny, efektowny i łatwy do zrobienia. 

Jest to lekko zmodyfikowana wersja przepisu Jamiego Olivera na "sernik waniliowy z polewą malinową" z książki "Każdy może gotować".

Podana ilość składników jest odpowiednia do formy o polu ok 500 cm2 (np okrągła o średnicy 23 cm, lub  - jak tutaj -  prostokąt 23x20 cm)

Spód:

150 g masła, 1 op. (225 g) herbatników Digestive ( bez czekolady), 100 g płatków owsianych

Płatki podgrzewam na suchej patelni, należy je "zrumienić". Ciasteczka Digestive rozkruszyć na miazgę ( ja to robię w moździerzu). Masło rozpuścić w garnku o grubym dnie, lub na patelni, wsypać płatki i ciasteczka, wymieszać aż składniki się połączą. 
Wykładamy na lekko posmarowana masłem formę i wyrównujemy na gładko. 
Wstawiamy na ok 1h do lodówki.

Masa serowa:

500 g sera śmietankowego (twaróg śmietankowy) , 100 g cukru drobnego kryształu, skórka z jednej pomarańczy, skórka z jednej cytryny, sok z 1/3 cytryny, 200 ml śmietanki kremowej (użyłam Zott - rewelacyjnie się ubija), kilka kropel ekstraktu waniliowego

Do serka dodaję cukier, skórki i sok z cytryny,ekstrakt. Mieszam łyżką na jednolitą masę. Osobno ubijam śmietankę. Dokładam do serka pół porcji śmietany, mieszam i następne pół.Gładką masę śmietankowo-serową wykładam na zimny spód i wstawiam całość na co najmniej 1,5 h do lodówki. 

 voila'





sobota, 25 czerwca 2011

pizza davvero squisita!

Pin It

mocno zapiekany pasztet z grzybami leśnymi

Pin It
 Grzyby własnoręcznie zebrane i ususzone!



składniki: 0,5 kg wieprzowego schabu, 0,5 kg karkówki wieprzowej, 400 gr wątróbki kurzej, 300 gr boczku wędzonego surowego, 100 gr słoniny, 3 jaja , 2 duże cebule, 20 gr suszonych leśnych grzybów, 2 kajzerki


można dodać 2/3 szklanki suszonej żurawiny - rewe! (do gotowej masy)

przyprawy: do duszenia mięsa - 5 ziarenek ziela angielskiego, 3 małe laurowe listki, p/s
                   do pasztetu po zmieleniu - suszony tymianek, gałka muszkatołowa, pieprz/sól - do smaku
grzyby lekko solimy, moczymy 30 minut i gotujemy. w wodzie pogrzybowaj skutecznie moczymy bułki.
 mięso(schab, boczek, słoninę) dusimy 1,5 h w małej ilości wody z przyprawami. wątróbkę podsmażamy z cebulką i dodajemy do mięsa, dusimy jeszcze 30 minut.usuwamy kawałki słoniny i przyprawy.
ostudzone mięso mielimy raz, na grubo, dodajemy jaja, mocno mokre bułki, pokrojone grzyby i przyprawy.
I gotowe! Teraz tylko do formy, nagrzanego na 180C piekarnika.
Z podanej ilości składników wyszły mi dwa kilogramowe pasztety, które znikają właśnie błyskawicznie :]